Wickham 1912 Frankincense Shaving Soap – recenzja mydła do golenia

O firmie Wickham parę słów można przeczytać w recenzji mydła do golenia Russian Leather.

Ten angielskiego producent oferuje obecnie następujące aromaty:

Razem z wcześniej opisanym przedstawicielem starej linii Wickham Soap Co. Super Smooth Spice Trade i niniejszą mamy więc siedem recenzji. Dużo? Zgadza się. Wickham na to zasługuje – to produkty najwyższej jakości, dostępne w Polsce za umiarkowaną cenę.

Recenzowane mydło dostępne było w ramach ograniczonej serii przed Bożym Narodzeniem. Uzyskałem informację bezpośrednio od Darrona, że w tym roku pojawi się w sprzedaży w okresie 30.11.2017 do 15.01.2018. Razem z mydłem będzie można nabyć do kompletu glicerynowy preparat przed goleniem oraz balsam po goleniu.

Opakowanie i postać

No cóż, piękny to ten słoik nie jest. Dobrze przynajmniej, że jest solidny i ma dużą średnicę. Nazwa „smaku” naklejona jest na brzegu nakrętki. Rozumiem oszczędności, ale naprawdę nie można było przygotować naklejek z nazwą kompozycji zapachowej mydła i umieścić jej na wierzchu? Te opakowania naprawdę muszą być białe? Coraz bardziej irytuje mnie to dziadostwo.

Opakowanie mydła do golenia Wickham 1912 Frankincense

Opakowanie mydła do golenia Wickham 1912 Frankincense

W słoiku znajduje się dość twarda, beżowa masa mydlana. Nie jest tak zbita jak krążek potrójnie mielonego mydła, ale jest wiele bardziej zwarta niż np. mydło Proraso w tyglu.  

Opakowanie mydła do golenia Wickham 1912 Frankincense

Opakowanie mydła do golenia Wickham 1912 Frankincense

Bez problemu radziłem sobie z pobieranie porcji na jedno golenie i rozcieraniem jej na skórze twarzy.

Zapach

Dla miłośników zapachu kadzidłowca, do których i ja należę, korzystanie z tego mydła to prawdziwa przyjemność. Żywica kadzidłowca, czyli olibanum, pozyskiwana jest z drzew Boswellia sacra i Boswellia serrata. Kadzidło zwykle zawiera również dodatek innych aromatycznych roślin. Najlepszej klasy olibanum produkowane jest w Omanie, gdzie miałem okazję produkt ten kupić. NIezwykle oryginalny, balsamiczny, odświeżający aromat olibanum towarzyszy rytuałom wielu religii i praktykach medytacyjnych.

Żywica kadzidłowca (Boswellia sacra) Zdjęcie: Wikipedia

Żywica kadzidłowca (Boswellia sacra) Zdjęcie: Wikipedia

Nie znaczy to, że zapach kadzidła musi być kojarzony wyłącznie z kościołem. Bez najmniejszego problemu olibanum można kupić na Allegro i cieszyć się tym wspaniałym aromatem w domu.

Zdjęcie: Axel and Sophie Steenbergs Blog

Zdjęcie: Axel and Sophie Steenbergs Blog

Naprawdę świetnie pachnie ta kadzidlana kompozycja. Zapach jest silny i zostaje po goleniu przynajmniej godzinę. Nie jest to jednak kompozycja przytłaczająca złożonością i finezją. Po prostu bardzo dobry, zdecydowany, trochę nawet ostry aromat. Jest zdecydowanie mniej „kościelny” niż np. Queen Charlotte Basilica (R. I. P.) czy Los Angeles Bespoke #1. Czy to lepiej? Dla mnie raczej nie, ale i tak kompozycję zapachową Frankincense oceniam bardzo wysoko.

Moja ocena to 9/10.

Skład

Skład recenzowanego mydła jest identyczny, jak innych, wcześniej recenzowanych golideł angielskiego producenta.

Podstawą składu są: stearynian potasu, mydło sodowe oleju kokosowego, mydło sodowe masła kakaowego, mydło sodowe oleju palmowego mydło sodowe oleju z awokado.

Skład uzupełniony jest dodatkiem oleju jojoba, glinki kaolinowej, alantoiny i gliceryny. Zastanawiające jest umiejscowienie gliceryny na samym końcu listy składników. Wskazywałoby to na niską jej zawartość, mniejszą nawet niż alantoiny.

Za zapach odpowiada mieszanina substancji aromatycznych o nieujawnionym składzie.

Skład zgodnie z INCI: Potassium Stearate, Aqua, Sodium Cocoate, Sodium Cocoa Butterate, Sodium Palmate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Sodium Avocadate, Parfum, White Kaolin, Allantoin, Glycerine.

Skład mydła do golenia Wickham 1912 Frankinsence Shaving Soap (INCI ingredients)

Skład mydła do golenia Wickham 1912 Frankinsence Shaving Soap (INCI ingredients)

Wyrabianie piany

O zdolnościach mydeł Wickham z serii 1912 można wypowiadać się w samych superlatywach. Nawet jeśli na początku przesadzimy z ilością wody, nie ma obaw o zbudowanie dużej ilości szamponowej piany. W takim przypadku piana będzie nieco luźniejsza, ale nadal przyzwoitej jakości. Gorzej, jeśli wody będzie za mało. Piany nie tylko będzie mniej, ale mocno spadnie poślizg. Zalecam więc wyrobienie piany z umiarkowaną ilością wody i sukcesywne jej nawilżanie końcówkami włosia pędzla, wcześniej delikatnie zanurzonymi w wodzie. W momencie, gdy zauważymy ciągnące się języki piany podczas oddalania pędzla, nawilżenie powinno być właściwe.

Porcja wystarczająca do wyrobienia piany z mydła Wickham to 0,7 g. Przy mniejszej, 0,6-gramowej, miałem kłopoty przy trzecim przejściu. 

Moja ocena to 10/10.

Golenie

Tak dobrze znam właściwości mydeł do golenia Wickham, że podczas testów jedynie chciałem potwierdzić, iż recenzowany produkt nie odbiega jakością od reszty rodziny. Goliłem się brzytwą – Wade & Butcher oraz Pumą 39.

Golenie, jak można było się tego spodziewać, odbywało się w komfortowych warunkach. Formuła Wickham 1912 daje rewelacyjny poślizg i doskonałą ochronę. Muszę jednak podkreślić, że wystarczy zaniedbać odpowiedniego nawodnienia piany, aby dramatycznie spadł poślizg. W przypadku używanego ostatnio Wade & Butchera ma to bardzo duże znaczenie, bo brzytwa jest niemal klinem, a odcinek 2 mm od krawędzi tnącej to po prostu klin, lepiący się do skóry podczas golenia.

Nie mogę powstrzymać się przed wróceniem do tematu zapachu. Towarzyszy on nam podczas całego golenia. Jest tak jak lubię – nie trzeba się wysilać, by delektować się balsamicznym aromatem.

Golenie oceniam na 10/10.

Odczucia po goleniu

Mydła Wickham nie błyszczą w dziedzinie właściwości pielęgnacyjnych. W ciepłe, letnie dni cecha ta nie doskwiera, ale mam wrażenie, że w sezonie grzewczym, niewystarczająco nawilżona skóra będzie wymagała zastosowanie jakiegoś preparatu po goleniu. Szkoda, bo przykryje to wspaniały zapach, który doskonale daje o sobie znać, szczególnie po potarciu dłonią. Żeby było jasne – nie jest źle, jednak bez balsamu po goleniu czegoś mi brakuje.

Moja ocena to 7/10 i duży wkład w tak wysoką ocenę ma pozostający na skórze zapach. Bez tego wybierałbym między 5 a 6.

Dostępność i cena

Recenzowane produkt, tak jak napisałem na wstępie, nie jest obecnie dostępny w ofercie producenta. Za to, tak jak i pozostałe produkty Wickham, można mydło Frankincense nabyć w  w firmie Dzik i Borsuk, dzikiborsuk.plCena tygla wynosi 75 zł za 140-gramowe opakowanie. W takim przypadku, koszt golenia to jedynie 0,38 zł.

Podsumowanie i ocena

Mydło Wickham 1912 Frankincense to kolejny, bardzo dobry produkt angielskiej mydlarni. Nie dość, że świetnie goli – daje obfitą, nawilżająca pianę, wspaniały poślizg i bardzo dobrą ochronę, to na dodatek zapewnia niezwykłe doznania zapachowe. Niezbyt złożona, kadzidlana kompozycja jest czysta, orzeźwiająca i zdecydowana.

Produkt wart jest polecenia.

Moja ocena: 9/10 (bardzo dobry produkt)

  • zapach (atrakcyjność, intensywność i trwałość): 9/10,
  • właściwości piany (łatwość wyrabiania, trwałość i inne właściwości piany): 10/10,
  • efektywność golenia (poślizg, zmiękczanie zarostu, dokładność itp.): 10/10,
  • odczucia po goleniu (właściwości pielęgnacyjne, zapach): 7/10,
  • cena użycia: 0,38 zł
  • opłacalność: 7/10.

Sprawdź w rankingu mydeł i kremów do golenia, jak recenzowany produkt wypada na tle konkurencji.

Ocena ogólna nie uwzględnia opłacalności, ani nie jest średnią poszczególnych ocen cząstkowych.

Punktacja: 1 – tragiczny, 2 – słaby, 3-4 – taki sobie, 5-6 – dobry, 7-8 bardzo dobry, 9 – niemal doskonały, 10 – wybitny

Zapraszam do dyskusji. Każdy komentarz jest dla mnie nagrodą i wzbogaca recenzję. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o nowych wpisach, śledź mnie na Twitterze (polecam), ew. zasubskrybuj blog w WordPressie. Po opublikowaniu nowego wpisu, dostaniesz e-maila.

Pewnie zauważyłeś już reklamy. Wpływy z nich jak na razie pozwalają na pokrycie drobnego procenta kosztów. Wiem, że ogłoszenia są trochę uciążliwe, ale dzięki nim mam choć trochę wrażenia, że nie pracuję zupełnie za darmo. Jeśli zauważysz w ogłoszeniach coś ciekawego, kliknij – serwis na tym skorzysta. Jeśli korzystasz z AdBlocka, proszę dodaj geekhub do listy wyjątków. Dziękuję.

blokowanie-reklam

2 Comments

  1. SP3CtRUM

    Dzięki za recenzję, czekałem na nią 🙂
    Tak myślałem, że Ci się ten zapach spodoba.

    Reply
  2. Emil

    Dzięki uprzejmości kolegi powyżej miałem możliwość powąchania powyższego mydła. Jak dla mnie zapach jest zupełnie inny niż Bespoke, które wg mnie jest bardziej przytłaczające, Frank był taki przyjemniejszy, rzekłbym lekki w przyjęciu. Wg mnie jest to mydło bardziej okazyjne, myślę że byłoby świetne w zimne dni by się rozgrzać i ocieplić atmosferę.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *