Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle – recenzja pędzla do golenia

Recenzowany pędzel firmuje amerykański sklep z kosmetykami i akcesoriami do golenia Maggard Razors.

maggard-london-logo

Przypomnijmy, że w ofercie Maggarda znajduje się całkiem sporo pędzli. Pomijając jednego 22-milimetrowego borsuka z aluminową rączką, reszta to syntetytki:

Nie wszystkim, w tym i mi, przypada do gustu żółte włosie z rdzawym zakończeniem, dlatego bardzo chciałem zapoznać się ciemną wersją rewelacyjnych pędzli Maggarda.

Opakowanie i wygląd

Tak jak wszystkie pędzle tego producenta, z którymi dotąd miałem do czynienia, ciemnoskóry maluch Maggarda zapakowany jest w białe, kartonowe pudełko. Szkoda, bo ogranicza to możliwość dania go w charakterze prezentu.

Pędzel do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Pędzel do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Włosie jest ciemne, a więc zupełnie inne niż w przypadku Plissoftów. Zupełnie inne? Czyżby?

Włosie pędzla do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Włosie pędzla do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Jak bliżej się jemu przyjrzeć, widać charakterystyczne falowanie i podobną grubość poszczególnych włosów. Być może prawdą jest krążąca w Internecie opinia, że to w istocie Plissoft, tyle że farbowany. Brązowo-czarny Maggard, w stosunku do większego brata z tradycyjnym włosiem Plissoft, jest w mojej ocenie bardziej urodziwy.

Pędzel do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Pędzel do golenia Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle

Logo „producenta” nadrukowane jest metodą tampondruku na spodzie rączki. No cóż – pięknie ten liść nie wygląda.

Włosie upakowane jest podobnie jak w innych pędzlach Maggarda, ale w stosunku do 24-milimetrowego brata, jest o 4 mm krótsze. Niby 4 mm to niedużo, ale różnica w sztywności knota jest zauważalna.

Porównanie pędzla Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle z Maggard 24 mm Black Handle

Porównanie pędzla Maggard Razors 22 mm Black Synthetic Shaving Brush, Bronze Handle z Maggard 24 mm Black Handle

 

Oto parametry techniczne pędzla Maggard Razors 22 mm (w nawiasie podałem wartość dla pędzla 24 mm od Maggarda):

  • długość włosia: 54 mm (58 mm),
  • średnica knota u podstawy: 22 mm (23 mm),
  • średnica knota (główki pędzla) w najszerszym miejscu po kilku użyciach i wyschnięciu: 50 mm (58 mm),
  • wysokość rączki: 50 mm (57 mm),
  • szerokość rączki w najszerszym miejscu: 35 mm (40 mm),
  • masa: 61,4 g (84 g),
  • włosie: syntetyczne, farbowane typu „Plissoft” („Angel Hair”)
  • materiał rączki: żywica syntetyczna
  • ilość magazynowanej wody: 20 g (21 g),

Testowany pędzel w porównaniu z innymi nie jest wcale taki mały. Knot odpowiada wielkością syntetykowi „L” Mühle Classic 33K257, a jest sporo większy niż Kent Infinity 22 mm.

 

Również gdy spojrzy się na pędzle z góry, widać że mały Maggard nie musi mieć kompleksów.

maggard-brush-synthetic-22-comparison-above-all-napisy

 

Zaskakuje bardziej rozłożysty knot niż w dużym syntetyku Mühle.

Użytkowanie

Od roku moim ulubionym pędzlem jest 24-milimetrowy syntetyk Maggarda. Na początku nie byłem do niego całkowicie przekonany, ale wystarczyło kilka tygodni, aby w odstawkę poszedł dotychczasowy ulubieniec, 23-milimetrowy Mühle Sophist Silvertip Badger Brush. Liczyłem na to, że mniejszy pędzel dzięki trochę krótszemu włosiu, będzie odrobinę bardziej sztywny, zachowując nieprawdopodobną zdolność do ubijania piany. Gdy wziąłem pędzel w dłoń, od razu poczułem, że mały Maggard jest tak samo mało wygodny w trzymaniu. Może inaczej – po prostu trzeba się do niego przyzwyczaić.  Mühle Sophist trzymam wyżej i wszystko pasuje jak ulał. Testowany pędzel musiałem chwycić niżej – tak jak na zdjęciu.

maggard-brush-synthetic-22-trzymanie

 

 

 

Mały Maggard jest niezwykle sprawny w wyrabianiu piany jak jego większy brat. Wystarczy kilka ruchów pędzla na twarzy lub w miseczce i mamy sporą ilość mydlanego kremu. No właśnie – powstaje krem, a nie klasyczna piana. Aby ten efekt uzyskać za pomocą włosia borsuczego, trzeba się dużo bardziej napracować. To co szybko daje o sobie znać, to zdolność do magazynowania piany. Przy pierwszym przejściu oczywiście wszystko jest dobrze. Różnica pojawia się dopiero przy drugim, a szczególnie przy trzecim przejściu. Jeśli pianę podczas drugiego przejścia mocno się wyciśnie, na trzecie może jej być za mało. Można temu zaradzić starając się zostawić więcej piany podczas pierwszego jej nakładania.

Charakterystyka pracy małego Maggarda jest troszkę inna w porównaniu do modelu 24-milimetrowego. Nie wynika to z różnicy we włosiu, bo według mnie sprowadza się ona jedynie do koloru. To co zauważam, to odrobinę większa sztywność. Dzięki temu mogłem lepiej nastroszyć golony zarost. Nie ma tu aż takiego miłego drapania jak w przypadku dobrego borsuka, ale i tak mi to odpowiadało.

Druga różnica to łatwiejsze operowanie pędzlem pod nosem. Dokładnie na to samo zwróciłem uwagę recenzując małego Stirlinga. Jeśli mamy ambicję podniesienia zarostu za pomocą włosia pędzla, w przypadku większego Maggarda nieodzowne jest uchwycenia samego knota, tak by zmniejszyć główkę i jednocześnie zwiększyć sztywność. Ewentualnie można darować sobie pędzel i pocierać zarost pod nosem palcem. Gdy się używa mniejszego Maggarda, ta sama czynność nie wymaga specjalnych starań.

Do jakości amerykańsko-chińskich syntetyków nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Włosie jest wytrzymałe i porządnie osadzone. Podczas użytkowania nie zauważyłem aby wypadł jakikolwiek włosek. Za krótko testowałem pędzle, by zaobserwować efekt rozchodzenia włosia na środku knota. W efekcie powstaje jakby lej – szczególnie łatwo dostrzegalny po zmoczeniu. W użytkowaniu to nie przeszkadza, ale najładniej też nie wygląda.

Maggard ze względu na swoje rozmiary trochę gorzej rozkłada się na twarzy. Różnica nie jest duża i jak to zwykle bywa, wynikają z niej zalety i wady. Z jednej strony, tak jak napisałem wcześniej, pędzel łatwiej podnosi zarost, ale z drugiej, trzeba go mocniej docisnąć. Jako zwolennik mopowatych pędzli, bardziej jestem za sztywnością modelu 24 mm.

Cena i dostępność

Recenzowany pędzel bezpośrednio w sklepie Maggarda kosztuje $12. Doliczając koszt przesyłki ekonomicznej, przy zamówieniu na 2 szt. otrzymujemy cenę $15,41, czyli 64 zł.

Podsumowanie i ocena

Nadal uważam, że najlepszym wyborem wśród oferowanych przez Maggarda syntetycznych pędzli jest klasyczny, 24-milimetrowy model. Mniejszy pędzel może się bardziej podobać i choć pianę wyrabia równie sprawnie, magazynuje jej znacząco mniej. Mniejszy i krótszy knot faktycznie jest bardziej poręczny, ale nie są to na tyle duże różnice, by przeważały pozostałe słabości. Jeżeli komuś 24-milimetrowy Maggard wydaje się za duży, zakup 22-milimetrowego brązowego czarnego modelu będzie dobrym wyborem. Wszystkim innym polecam jednak ten większy.

Moja ocena ogólna: 8/10 (bardzo dobry)

  • wygląd: 6/10,
  • wykonanie: 8/10,
  • sztywność/sprężystość włosia (backbone): 8/10,
  • delikatność włosia: 10/10,
  • zdolność do magazynowania piany: 6/10,
  • zdolność do magazynowania wody: 8/10 (20 g),
  • łatwość wyrabiania piany: 10/10,
  • cena: 64 zł
  • opłacalność: 10/10.

Wszystkie testowane pędzle do golenia można zobaczyć w zestawieniu na osobnej stronie.

Ocena ogólna nie uwzględnia opłacalności, ani nie jest średnią poszczególnych ocen.

Punktacja: 1 – tragiczny, 2 – słaby, 3-4 – taki sobie, 5-6 – dobry, 7-8 bardzo dobry, 9 – niemal doskonały, 10 – wybitny

Zapraszam do dyskusji. Każdy komentarz jest dla mnie nagrodą i wzbogaca recenzję. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o nowych wpisach, śledź mnie na Twitterze (polecam), ew. zasubskrybuj blog w WordPressie. Po opublikowaniu nowego wpisu, dostaniesz e-maila.

Pewnie zauważyłeś już reklamy. Wpływy z nich jak na razie pozwalają na pokrycie drobnego procenta kosztów. Wiem, że ogłoszenia są trochę uciążliwe, ale dzięki nim mam choć trochę wrażenia, że nie pracuję zupełnie za darmo. Jeśli zauważysz w ogłoszeniach coś ciekawego, kliknij – serwis na tym skorzysta. Jeśli korzystasz z AdBlocka, proszę dodaj geekhub do listy wyjątków. Dziękuję.

blokowanie-reklam

4 Comments

  1. Laki_Luk

    No i uświadomiłeś mi potrzebę, o której bladego pojęcia nie miałem. Żółty kolor knota w moim MR24 nie rodził we mnie żadnych refleksji.
    A teraz już wiem, że ciemne włosie jest po prostu ładniejsze 🙂

    Reply
    1. Mirosław Florek (Post author)

      To w takim razie dodam, że najładniejszy wśród syntetyków jest wg mnie Muhle. Mam w testach. Nie jest bez wad, ale wreszcie widzę jakąś europejską alternatywę.

      Reply
  2. Emil

    Bardzo dobra recenzja świetnego pędzla. Jakby rączka była zrobiona z innego (lepszego) materiału to mogłoby być całkiem ciekawie.

    Jak już kilka razy pisałem, dla mnie ten pędzelek jest lepszy niż 24mm, ale to kwestia gustu. Mi po prostu bardziej pasuje mniejszy 😉

    Reply
  3. TheMarco

    Używam tego pędzla już ok. miesiąca czasu. Dopiero po przeczytaniu Twojej recenzji, skojarzyłem ten tzw. „lej”, tyle, że jest on tylko po namoczeniu wodą. Po załadowaniu mydła, jakoś go nie zauważyłem. W następnym zakupie na maggard planuję dokupię knot 24mm i dać do do rączki po HJM.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *